Eunuchowi „Polskiej” Poezji - ZADRUGA

Przejdź do treści

Eunuchowi „Polskiej” Poezji

Eunuchowi „Polskiej” Poezji

Poeto ! Ty znasz słowa moce
I w rymy je umiesz zakuwać,
Ty - co ludzkości masz rozjaśniać noce,
Szczęście jej dawać, nad nieszczęściem czuwać,

Ty, po zapowiedzi potężnego czynu
Wędrujesz w zaświat, tam piękno malujesz,
Dla piękna -  złudy - a nie zaś dla gminu,
Którym pogardzasz,fabuły składasz i słowa rymujesz.

Prawem fizycznym, prawem bezwładności.
Tkwisz tu na ziemi,choć do gwiazd uciekasz...
Tych co twych wskazań łakną, rzucasz w bezradności.
Wciąż zapowiadasz tylko, z odpowiedzią zwlekasz.

A w międzyczasie płaczesz żałośnie
Rozdzierasz serce, to w bólach się wijesz,
I wciąż boleśnie, gorzko i krzykliwie,
Umierasz, cierpisz, a na końcu żyjesz.

Na parnasie myśli w szat bólu ozdobie
Łzy lejąc jeszcze rzewniej - cierpienia słodycze
Chwalisz. Wielkość człowieka określiłeś w grobie
Burząc i niszcząc postępu zdobycze.

Patrz dwa już lat tysiące tworzysz tą kulturę,
Która miast dawać szczęście, pokój,  szlachetnienie -
Mordom i zbrodniom służy za glazurę,
Prowadząc ludzkość do bram zbydlęcenia.

Ty w dary Stwórcy, dane tak obficie,
Uposażony, zamiast mocą władać,
Tworzyć i stwarzać, wiecznie nowe życie,
Najskrytszych myśli tajemnice badać,

Wedrzeć się w moce, które Wszechświat tworzą,
Ludzkość twórstwem natchnąć, harmonią nakarmić,
Rozproszyć nędze co jej wiecznie grozą,
Ideał piękna zaś życiem zabarwić,

Uczysz ich cierpieć, łaknąć w nieskończoność,
Z siebie nic nie dać  poza wolą trwania -
To twoja wielkość, wielkości uczoność,
Od myśli poczęcia do woli zarania.

Gdybyś zysk -jędzę, co czyny świata krwawego otacza,
Na rozkosz z twórstwa płynącą obficie
Od dzieł uczonych, do pługa oracz
Zmieniał. W bierność natchnął życie -

Cel zamknął w wieków przez wieczność tworzenie,
Stąpił z zaświatów na ziemskie Wyżyny,
W wielkości Czynu, rodził wolę i woli natchnienie,
Ducha wyzwolił z rąk rzymskiej gangreny -

Stworzyłbyś dzieło tak potężnej miary,
Jakiej nie znają wieków przeszłych czasy,
Rzym, Egipt, Grecja, ni Babilon stary,
Ni pędzle Rembrandtów, ni dłuta Fidiaszy.

Bogusław z Bochna
Wróć do spisu treści