Próba odczytania runopodobnych napisów starosłowiańskich - SĘDRUGA - ZADRUGA RODZIMEJ WIEDZY

Przejdź do treści

Menu główne:

Próba odczytania runopodobnych napisów starosłowiańskich

Kneziowie Zadrugi > Kneź Sławomir Łada - Maciej Czarnowski


Odkrycie przez polskich archeologów napisów runopodobnych na wypalonej glinie w Podebłociu w woj. Siedleckim, pochodzących z XVIII-IX w. (1) wzbudziło niemałe zainteresowanie kwestią istnienia przedcyrylicznego pisma starosłowiańskiego. Jeden z zagranicznych znawców epigrafiki, D. Diringer (2), kilka lat temu stwierdził, co następuje: „Wedle niektórych uczonych, runami pis ano również po słowiańsku... Kwestii tej jednak dotychczas nie rozstrzygnięto".

Wczesnośredniowieczny niemiecki kronikarz, Thietmar (975-1018), naoczny świadek ówczesnych niemieckich podbojów pogańskich ziem słowiańskich, pisząc o świątyni Wieletów w Radogoszczy zanotował: „wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzka ręka, każdy z wyrytym imieniem... ".

Mówiąc o tej kwestii nie sposób pominąć milczeniem i tego, że sam termin „pisać" (tzn. stawiać znaki) istniał w jeżyku starosłowiańskim, mianowicie „psati", co odpowiada staroirańskiemu „paisati" (3, s. 36). Samo zaś istnienie rodzimych terminów jak „kniga" = księga, czy „bukwa" = litera, świadczy o umiejętności pisania u naszych pogańskich przodków. W „Apologii" mnicha Chabra z początków X wieku, znajdujemy, że pogańscy Słowianie umieli "czertami i rezami cztaachu i gadaachu", tzn. „kreskami i nacięciami czytać i wieszczyć" (3, s. 242). Rosyjski uczony N.S. Gordijenko (4) w książce pt. „Chrzest Rusi" pisze, że na pogańskiej Rusi znane było - chociaż zapewne w wąskich kręgach - słowo pisane jeszcze przed wprowadzeniem chrześcijaństwa.

Ewentualne wątpliwości pod tym względem rozwiewa ostatecznie dowód materialny, jakiego dostarczył nasz archeolog, J. Żak (5), prezentując około 20 rylców do pisania na tabliczkach woskowych, pochodzących z wykopalisk archeologicznych z ziem polskich z IX i X wieku.

Reasumując powyższe nie możemy już mieć wątpliwości, że nasi przedchrześcijańscy przodkowie posługiwali się pismem. A jak ono wyglądało? Na to postaram się odpowiedzieć w dalszym ciągu.

Biorąc pod uwagę jedynie niekwestionowane zabytki i wykopaliska archeologiczne z napisami z naszych ziem z VIII - X wieku, odnalazłem 7 takich obiektów i dokonałem próby odszyfrowania treści napisów. Opierałem się przy tym na takich oto przesłankach metodycznych:

1. Odszyfrowanie jakiegoś jednego krótkiego napisu można uznać za wiarygodny tylko wówczas, gdy odgadnięte w nim litery umożliwiają odczytywanie wszystkich innych napisów pochodzących z tego samego kręgu etnicznego i kulturowego, i z tej samej epoki. A więc przy rozszyfrowywaniu należy brać pod uwagę naraz całą kolekcję dotychczas zgromadzonych napisów. Im kolekcja liczniej sza? tym prawdopodobieństwo trafności j ej odczytania większe.

2. Znajomość języka napisów jest w tym procesie niezbędna. Jeśli natrafi się na dziś niezrozumiały archaizm, niezbędne jest staranne objaśnienie jego genezy i znaczenia metodami językoznawstwa. Deszyfrant więc siłą rzeczy musi się stać językoznawcą.

3. Treść napisu musi się sensownie wiązać z charakterem i przeznaczeniem przedmiotu, na którym został umieszczony. Np. na wyobrażeniu bóstwa może być wyryte jego imię, na sprzęcie liturgicznym - wezwanie do bóstwa, na sprzęcie gospodarskim - życzenie udatności produktu, na naczyniach - toast lub inwitacja, na broni - zaklęcie-imperatyw itd. itp.

4. Każdy napis należy poddać analizie epigraficznej, mianowicie:

a) Kierunek następowania po sobie znaków wskazują wyrostki i wybrzuszenia liter o rysunku niesymetrycznym, np. P, P, h wskazuje na kierunek czytania z lewa na prawo, tak jak w łacinie: B, D, E, K. Gdy nie można rozeznać gdzie jest góra-wierzch, a gdzie dół-spód napisu, grozi niebezpieczeństwo odczytywania „do góry nogami". W takich przypadkach należy brać pod uwagę . obie alternatywy, ale należy wybrać najbardziej sensowną pod względem językoznawczym i instrumentalnym.

b) Okolicznością sprzyjającą procesowi rozszyfrowywania są wyrazy, w których jedna i ta sama litera występuje dwa razy. Objaśni to przykład: jeśli literom przyporządkujemy numery i mamy np. wyraz l 2 3 4 2 l, to napis taki może oznaczać „Wacław".

c) Nieocenioną wartość mają napisy dwujęzyczne (jak np. sławny kamień z Rosetty), a także napisy w znanym alfabecie, ale z domieszką liter alfabetu będącego przedmiotem rozszyfrowywania. Jeśli np. spotykamy w tekście pisanym cyrylicą słowa „EPAT", to staje się oczywiste, że litera przedcyryliczna F wyraża dźwięk 'r', gdy wyraz „brat" ma sens w kontekście treści.

d) Epigraficy wyróżniaj ą dwa systemy pisania: alfabetyczny (np. greka, łacinka) i sylabiczny (tzn. nie stosujący samogłosek, np. arabski). Ale możliwy jest nadto system pośredni — stosujący samogłoskę tylko w niektórych przypadkach (być może tylko niektórych samogłosek, np. akcentowanych, lub z innych względów niezbędnych).

e) Zupełnie pomocniczym kryterium w rozpoznawaniu dźwięku litery może być jej rysunek identyczny z rysunkiem w innym alfabecie wspólnego rodowodu.
Kryterium tym należy posługiwać się z dużą ostrożnością, bo najczęściej mimo podobieństwa rysunkowego litery w dwu alfabetach, jej znaczenie dźwiękowe bywa zupełnie różne. Np. cyryliczne C przedstawia dźwięk całkiem różny od łacińskiego C.

Z kolei przedstawię materiał faktyczny, datowany na IX/X wiek, którym się posłużyłem w procesie rozszyfrowywania zabytków starosłowiańskich.

1. List zwany „inskrypcją cara Samuela" (6, s. 230). Jest to list pisany w języku starosłowiańskim alfabetem cyrylicznym, ale z domieszką liter przedcyrylicznych. Już sam początek listu pozwala na identyfikację dwu liter przedcyrylicznych: +BI = ZVU, co odpowiada dzisiejszemu polskiemu "zwę", czyli "wzywam". A więc list zaczyna się w tłumaczeniu na dzisiejszy polski: „Wzywam imię ojca i syna i świętego ducha...". Wyrazy z domieszką^ liter przedcyrylicznych wymieniam w główce tabeli zestawiającej kolekcję napisów. List ujawnia odpowiedniki dźwiękowe 6-ciu liter, mianowicie: z, u r ć i e. Dalsze rysunki napisów podaję w główce jw.

2. Oszczep z Rozwadowa nad Sanem (7, s. 144-145; 8). Czteroliterowe słowo, którego drugą literą według poprzedniego listu jest 'r', a trzecią 'A'. Ponieważ mamy tu do czynienia z bronią-orężem, napis ten wyrażał zaklęcie-imperatyw, domyślić się więc należy brzmienia: Vraź = vrazi. Tak odczytany napis ujawnia znaczenie trzech liter: v, a, ź.

3. Żebro z Kamienia Pomorskiego (w Muzeum Archeologicznym w Szczecinie). Na kości z jednej strony trzyliterowy napis, a na drugiej również trzyliterowy. Przedmiot jest albo sprzętem rybackim (np. identyfikatorem rybaka), albo talizmanem. W napisie jest jedna litera już rozpoznana V, a dwa razy występuje cyryliczne T i niby greckie 'd'. Odczytuję więc ccldclv5, co może oznaczać starosłowiańskie imię Culidclav, lub Żulidzlav, gdzie pierwsza i czwarta litera może być zapożyczeniem germańskim runy oznaczającej 'z'. Jeśli odczytamy owe trzy-literówki w odwrotnym porządku, otrzymamy: zlv zld, co może oznaczać „zł v zł d" = "zlov zild", po polsku: „złów śledzie". Tak, czy inaczej napis ujawnia znaczenie dwu liter: T i 4d'.

4. Popiersie bóstw z Wieca k. Kościerzyny (9). Popiersie przedstawia bliźniacze a młodzieńcze dwa bóstwa, a więc niewątpliwie Lela i Polela. Podobne rzeźby znane są od dawna z Rusi (10), a niedawno archeolodzy odkryli dwupostaciowe bóstwo w miejscowości Fescherinsel (NRD) na obszarze dawnej zachodniej Słowiańszczyzny (3). Na popiersiu widnieje napis trzyliterowy, w którym pierwsza i trzecia a ostatnia litera są identyczne, litera zaś środkowa jest samogłoską wymawianą przez Kaszubów 4u', a przez Polan 'e'. Niewątpliwie więc napis oznacza jedno z bóstw popiersia: "lel", wymawiane przez Kaszubów "lul". Druga strona popiersia jest mi nieznana, być może na niej napis uległ zniszczeniu. Zabytek ten potwierdza trafność poprzednich domysłów co do brzmienia znaków T oraz 'u'.

5. Toporek z Poznania (Ostrów Tumski) (fotografie udostępnił mi pro f. J. Żak z Poznania). Na krawędzi ostrza wybite majzlem cztery litery; to robota kowalska, a nie rytownicza, przez to mało czytelna. Toporek jest orężem, a więc napis może być inwokacją, zaklęciem. Możliwe, że kowal starał się napisać 'strl', co na dzisiejszy polski tłumaczyłoby się „strzel" – strzaskaj. Zabytek ten ma najmniejszą wartość dowodową.

6. Tabliczki gliniane z Podebłocia (woj. siedleckie). Trudno się domyślić w jakim celu ktoś na mokrej glinie postawił napisy, które utrwalił niespodziewany pożar budowli. Być może, że uczył się pisania – wskazują na to bezładnie rozrzucone napisy i niewprawność piszącego. Stosunkowo
najbardziej czytelny jest czteroliterowy wyraz zaczynający się przedcyryliczną literą 'r', następna przypomina łacińskie x (a więc może oznaczać przedcyry liczne 'e'), trzecia przypomina runiczne i łacińskie V, a ostatnia literę H. Odczytać więc można „resn", co można tłumaczyć „resan" - rzezany, rysowany. Albo imię starosłowiańskie 'resin' (znane są imiona Resz itp., a także kończące się na 4-in', np. Radzin; o tym pisała Maria Malec (11)).

7. Misa z Dziedzic na Opolszczyźnie, przechowywana w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu (dotychczas niepublikowana po polsku). Z wszystkich tu wymienionych wykopalisk jest to najlepiej zachowany obiekt z bardzo wyraźnymi literami sześcioliterowego napisu. Misa pochodzi z grobu, a wiadomo, że zmarłym składano do grobu ich ulubiony sprzęt. Napis na misie może być wyrytym życzeniem udatności produktu wyrabianego w misie, a więc np. ciasta niesionego w misie. Czwarta litera przedstawia pionową kreskę z odnogą od jej środka idąca^w lewo do góry, z powodu więc podobieństwa rysunkowego domyślam się, że znaczy ona 'k'. Ostatnia litera jest znakiem 'ć', ale odwróconym „do góry nogami". Wykorzystując nadto rozszyfrowania jak pod 3 i 8, odczytuję: „dbnkłć", co po uzupełnieniu samogłoskami daje: „dobn kołać" = dobny kołacz = „oby się udał kołacz!". „Dobn" bowiem oznacza ładny, odpowiedni, udały - porównaj polskie "nadobny" i rosyjskie "udobnyj". Napis ujawnia więc znaczenie liter 'b', 'n', 'k', 'ł' i potwierdza poprzednie rozszyfrowania: 'd' oraz 'ć'.

Tylko tak skromną kolekcje napisów udało mi się zebrać z ziem polskich. Mimo tego ujawniła ona 16 odpowiedników dźwiękowych pisma starosłowiańskiego. Należy sądzić, że pismo to miało dwadzieścia kilka liter, ale dotychczasowy materiał nie zawiera napisów z brakującymi literami. Do zestawienia kompletu liter tego alfabetu dotychczasowy zasób napisów okazał się niewystarczający. Z tego powodu wynik tu przedstawionego rozszyfrowania może być tylko hipotezą, którą potwierdzić, skorygować, lub obalić można jedynie przez wzbogacenie kolekcji napisów, których dostarczy - miejmy nadzieję - nasza archeologia.

W końcu przyjrzyjmy się dołączonej tu tabeli, zestawiającej odpowiedniki dźwiękowe poszczególnych liter 5-ciu alfabetów panujących na naszych i ościennych terytoriach w wieku ok. IX/X. W runopodobnym alfabecie starosłowiańskim istniej ą swoiste znaki, których nie znają runy germańskie (np. A, T, +), i nie trafiły się w nich typowe znaki tych run (np. oznaczające 'd' lub 4k')- A to znaczy, że pismo to nie wywodziło się z germańskich run. Widoczny jest raczej związek genetyczny z alfabetem greckim. Porównanie takie nadto wskazuje, że cyrylica, aczkolwiek zapożyczyła litery z greki, to jednak równocześnie skorzystała z liter runopodobnego alfabetu starosłowiańskiego, co widać wyraźnie w przypadku litery oddajajcej dźwięk 'v' (którego nie miał ówczesny grecki), oraz liter 'c' i 'ć' (których również nie było w greckim). Dokonana tu próba wykazała co najmniej jedno, mianowicie, że przedcyryliczne runopodobne pismo starosłowiańskie istniało.


WROCŁAW, 7 PAŹDZIERNIKA 1987 MACIEJ S. CZARNOWSKI




1. Gąssowski J., "Najstarsze wczesnośredniowieczne zabytki pisma na ziemiach polskich", w: "Problemy", nr 6, 1987.
2. Diringer D.,
"Alfabet", Warszawa 1972.
3. Gieysztor A.,
"Mitologia Słowian", Warszawa 1982.
4. Czerwiński J.,
"Jubileusz rosyjskiego prawosławia", w: "Argumenty", nr 26, 28.VI.1987.
5. Żak J.,
"Z dziejów znajomości pisma w Polsce", w "Slavia Antiąua", t. V, 1956.
6. Cepik ].,
"Jak człowiek nauczył się pisać", Warszawa 1979.
7. Godłowski K., Kozłowski J.,
"Historia starożytna ziem polskich", Kraków 1973.
8.
Śmieszko M., Grot z napisem z Roz nad Sanem, "Wiadomości Archeologiczne", t. 14, 1936.
9. Kramarek J.,
"Wierzenia dawnych Słowian", Wrocław 1968.
10.Rybakov B. A.,
"Jezycestvo drevnich sljavjan", Moskva 1983.
11.Malec M.,
"Staropolskie skrócone nazwy osobowe od imion dwuczłonowych", Wrocław 1982.
12.Besevliev Yeselin,
"Dieprotobulgarischen Inschriften", Berlin 1963.


 
stat4u
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego