Święte księgi rosyjskich neopogan - SĘDRUGA - ZADRUGA RODZIMEJ WIEDZY

Przejdź do treści

Menu główne:

Święte księgi rosyjskich neopogan

Neopogaństwo w Rosji +


Księga Welesa

Rozwój współczesnego ruchu pogańskiego w Rosji często wiązany jest z odkryciem tzw. Księgi Welesa – zabytku literatury powstałego rzekomo w IX w. n.e. z inicjatywy wołchwów. Obecnie co niektórzy jej obrońcy na podstawie ustosunkowania się do jej autentyczności oceniają czy mają do czynienia z wrogiem czy z przyjacielem. Dla wielu neopogan stanowi wielką wartość, jak również główne źródło ich światopoglądu filozoficzno-religijnego.
Nazwa „Księga Welesa” („Welesowa kniga”) została przyjęta umownie na określenie kopii dawnych słowiańskich tekstów sporządzonych przez Jurija Mirolubowa na podstawie drewnianych tabliczek. Przez większość badaczy została uznana za falsyfikat XIX/XX wieku. Sam Mirolubow (przepisywacz tych tekstów) uchylił się od odpowiedzi na pytanie czy dany zabytek był autentyczny czy sfałszowany nie uważając się za specjalistę w tej dziedzinie. Określenie „Księga Welesa” zaproponował prawdopodobnie Aleksander Kur (współpracownik Mirolubowa) uzasadniając swój wybór tym, że na tabliczkach często wymieniane jest imię Boga Welesa.
Jej teksty zawierały informacje na temat relacji Słowian i ich przodków z ówczesnymi plemionami w okresie od V w. p.n.e. do IX w. n.e in5  Ten przedział czasowy niekiedy jest wydłużany do I w. p.n.e. В.И. Буганов, Л.П. Жуковская, Б.А. Рыбаков, Мнимая „Древнейшая летопись”, www.ec-dejavu.ru/v/Veles_bookMowa w nich była także o pierwszych praojcach: Bogumirze i Oriju oraz ich potomkach, od których wywodzą się nazwy plemion słowiańskich (takich jak: Drewlanie, Polanie, Siewierzanie czy Ruś). Zawierała opisy wydarzeń, o których nie informowały dotąd żadne źródła. Choć treść nie przeczyła znanym faktom, była jednak mało wiarygodna. Oprócz informacji na temat bogów i ówczesnej obrzędowości na jednej z tabliczek została wyłożona doktryna religijno-filozoficzna nazwana przez Jurija Mirolubowa „wedyjską” z racji tego, że przypominała religię z dawnych Wed indyjskich.

Historia pojawienia się
 Księga Welesa została znaleziona w 1919 roku przez pułkownika Białej Gwardii Ali Izenbeka w czasie ofensywy armii Denikina na północ. W jednym ze zrujnowanych majątków natrafił na woreczek z dziwnymi tabliczkami, nie zapamiętał jednak dokładnie miejsca odkrycia. Mogło to być w jednej ze wsi okręgu kurskiego albo w miejscowości Wielki Burluk w okolicach Charkowa. Trudno też określić, do kogo należała owa posiadłość, gdyż według jednej wersji właścicielami byli Kurakinowie, natomiast według innej – Donec-Zacharzewscy. Sam Mirolubow nie był w stanie uściślić tego faktu podając nazwisko Donskich lub Zadonskich. Przed rewolucją Ali Izenbek studiował w Petersburskiej Akademii Sztuk, był artystą i uczestnikiem ekspedycji archeologicznej Akademii Nauk w Turkiestanie. To rzekomo pozwoliło mu właściwie ocenić wartość znalezionych tabliczek.
 Po klęsce białego ruchu Izenbek wyemigrował do Brukseli, gdzie założył atelier i zaczął pracować jako artysta - ornamentalista. Żył w samotności nie dzieląc się z nikim swoją tajemnicą. Wyjątek zrobił w 1924 roku dla Jurija Mirolubowa, który właśnie zamierzał napisać poemat epicki o kniaziu Świętosławie. Nie miał jednak dostępu do odpowiednich tekstów, które pozwoliłyby mu poznać język tamtych czasów. Mirolubow był chemikiem z wykształcenia, bardziej jednak pasjonowały go historia i literatura. Zainteresowawszy się tabliczkami zajął się ich przepisywaniem, co zabrało mu piętnaście lat życia. Izenbek nie pozwalał ich wynosić z pracowni i zawsze był obecny podczas pracy. W czasie jego nieobecności Mirolubow był zamykany w pomieszczeniu na klucz.
Oprócz przepisywania zajmował się jednocześnie rozszyfrowywaniem pisma, transkrypcją tekstu na cyrylicę, analizą poszczególnych słów oraz uporządkowywaniem treści. Ze względu na to, że większość liter zawartych na tabliczkach była podobna do cyrylicy, tekst szybko stał się dla niego zrozumiały. Według niego pismo zostało naniesione grecko-gotyckimi literami na przemian, choć zdarzały się również litery sanskryckie. Ich znaczenia domyślał się z kontekstu. Tabliczki były rzekomo podobnego rozmiaru (38 x 22 cm, grube na około 0,5 cm), nie przylegały jednak ściśle do siebie. Ich powierzchnia była pokryta lakiem lub masłem, podrapana i napęczniała od długiego przechowywania, w niektórych miejscach zniszczona przez jakieś plamy. Izenbek uważał, że tabliczki są brzozowe, ponieważ drewno pod spodem miało ciemny kolor, natomiast Mirolubow nie miał na ten temat zdania. Tekst był podwieszony, pisany pod wcześniej nakreśloną linią. Gdzieniegdzie na marginesach widniały ponoć wyobrażenia głowy byka i innych zwierząt, a także słońca.
W 1941 roku Izenbek umarł w czasie okupacji Brukseli przez Niemców, a tabliczki zaginęły. Mirolubow utrzymywał, że całe archiwum Izenbeka wraz z nimi zostało skonfiskowane w 1943 roku przez gestapo. Pozostały tylko kopie wykonane przez Mirolubowa oraz jedna fotografia (choć rzekomo może ich być więcej). W 1948 roku poinformował o zaginionych tabliczkach Muzeum Rosyjskie w San Francisco, gdzie przeniósł się pięć lat później. W 1953 roku pojawiła się pierwsza wzmianka na ten temat opublikowana w mało znanym czasopiśmie rosyjskich emigrantów pt. „Żar-Ptica”. Autorem artykułu pt. „Najbardziej kolosalna sensacja historyczna” był Aleksander Kur (były generał carskiej armii – Kurenkow), sekretarz wspomnianego muzeum, a zarazem wydawca czasopisma. Donosił w nim o odkryciu najstarszego rzekomo źródła pisanego w historii Słowian wschodnich. Maszynopisy tekstów Księgi Welesa otrzymał od Mirolubowa, który jednocześnie przesyłał je także Sergiejowi Liaszewskiemu, historykowi cerkiewnemu z Baltimore. Zarówno Kur jak i Liaszewskij odwiedzali go w celu porównania swoich kopii z rękopisem oraz poprawienia licznych błędów dopuszczając się jednocześnie nowych nieścisłości. W 1955 roku pojawiła się w druku fotografia pierwszej i jedynej tabliczki, nie opublikowano natomiast treści.
Sprawą ta zajęto się dopiero w 1957 roku, kiedy Mirolubow został redaktorem. W międzyczasie ukazywały się tylko artykuły na ten temat. Zamieszczanie fragmentów Księgi Welesa kontynuowano do 1959 roku, po czym w kilka miesięcy później czasopismo zostało zamknięte. Inna wersja informuje, że Kur dowiedział się w jakiś sposób o istnieniu zabytku i w 1953 roku na łamach swojego wydawnictwa zamieścił prośbę do czytelników o udostępnienie jakichkolwiek informacji na temat zaginionych tabliczek. Na apel odpowiedział Mirolubow, który przesłał mu owe teksty. Kur zajął się ich studiowaniem i publikacją artykułów, które zresztą nie miały naukowego charakteru.
Na publikację fragmentów Księgi Welesa zwrócił uwagę Sergiej Lesnoj (Paramonow) pochodzący z Kijowa, z wykształcenia entomolog, z zamiłowania historyk. Nawiązał kontakt z Kurem i Mirolubowem otrzymując komplet publikacji z lat 1954-1955. To on zaproponował, aby alfabet użyty w Księdze Welesa nazwać „welesowicą”. W kolejnych wydaniach swojej „Istorii rusow w nieizwraszczonnom widie” w latach 1957-1960 przytoczył znaczną część Księgi Welesa, natomiast w 1960 roku przesłał ją wraz z fotokopią jednej z tabliczek do Komitetu Słowiańskiego w Moskwie.
Zbadaniem tekstu widocznego na fotografii zajęła się Lidia Żukowska (lingwistka i paleograf) orzekając na podstawie analizy jego grafiki, paleografii oraz ortografii, że jest to falsyfikat. Uznała, że jest to fotografia wzoru kaligraficznego lub kopii, nie zaś tabliczki n22
 В.И. Буганов, Л.П. Жуковская, Б.А. Рыбаков, Мнимая „Древнейшая летопись”, ltwww
. Swoje wnioski zawarła w artykule pt. „Poddielnaja dokiriliczeskaja rękopis” opublikowanym w 1960 roku w czasopiśmie naukowym pt. „Woprosy jazykoznania”. Była to pierwsza w Rosji wzmianka jaka pojawiła się na temat Księgi Welesa. Od tego też momentu wśród lingwistów i historyków ugruntowała się opinia, że jest to fałszerstwo patriotyczne2222  О.В. Творогов, К спорам о ”Велесовой книге”,
www
. Problem autentyczności tego zabytku był szeroko omawiany w prasie rosyjskiej lat siedemdziesiątych.
  Po śmierci Mirolubowa w 1970 roku dostęp do jego archiwów oraz zgodę na publikację tekstów uzyskał z przyzwolenia wdowy Mikołaj Skrypnyk zabezpieczając się w ten sposób przed roszczeniami czasopisma „Żar-Ptica”. Wykorzystał je w serii swoich broszur pt. „Latopis przedchrześcijańskiej Rusi – Ukrainy” i wydał w latach 1972 i 1975. Znalazły się w niej również fragmenty do tej pory nie publikowane znalezione w zbiorach zmarłego. Najpełniejszy jak do tej pory zbiór tekstów „Welesowej knigi” wydał w latach 1983-1987 Borys Rebinder przy wykorzystaniu wydań Kura, Lesnego i Skrypnyka. W 1990 roku Księga Welesa doczekała się publikacji w Rosji i na Ukrainie dzięki staraniom Aleksandra Asowa (Busa Kresenia, Baraszkowa)2222  В. Прибыловский, Русское неоязычество – квазирелигия национализма и ксенофобии, w: М. Смирнов (red.), Диа-Логос 1998-99 – альманах, Москва 1999, str. 141-142
. Dwa lata później również z jego inicjatywy ukazała się w pozycji pt. „Russkije Wedy”, gdzie wydawcy użyli alfabetu zrekonstruowanego na podstawie jedynej zachowanej fotografii. Publikacja ta przyczyniła się znacząco do wzrostu zainteresowania omawianymi tekstami. Księga Welesa ukazała się także m.in. w zbiorze pt. „Mify drewnich sławian”2222  О.В. Творогов, К спорам о ”Велесовой книге”, www
. W wydaniu z 1997 roku Asow oświadczył, że wszystkie jak do tej pory publikacje wspomnianych tekstów były „niekanoniczne” przyznając sobie w ten sposób jakoby wyłączność na ich właściwą treść. W komentarzach do tych wydań brak jakiejkolwiek wzmianki dotyczącej wątpliwości uczonych odnośnie autentyczności tego tekstu.

Zwolennicy
Obrońcy autentyczności Księgi Welesa są przekonani, że ma ona ogromne znaczenie dla historii Słowian. W przeciwieństwie do ekspertów uważają, że jej teksty stanowią unikalne źródło informacji na temat kultury, języka oraz wiary przodków narodów słowiańskich. W tym środowisku ważniejszy jest fakt, co ów zabytek sobą reprezentuje i jakie jest jego znaczenie, nie zaś uparte dowodzenie jego oryginalności2222
 Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004, str. 93
.
Głównym propagatorem Księgi Welesa jest wspomniany już Aleksander Asow, zarazem autor pierwszego pełnego jej tłumaczenia na współczesny język rosyjski. Od kilku lat jest inicjatorem szeregu wydań tego dzieła, które jednak coraz bardziej odbiegają od wersji Mirolubowa i stają się jego własną twórczością. Zarazem jest to jedna z najbardziej popularnych postaci w rosyjskim ruchu neopogańskim, członek Kołomieńskiej Wspólnoty pogańskiej. Asow określa Księgę Welesa jako „Święte Pismo Słowian” stanowiące unikalne źródło wiedzy na temat kultury, języka oraz wiary przodków narodów słowiańskich. Utrzymuje, że jest to dzieło wołchwów nowogrodzkich wyryte lub zapisane na bukowych tabliczkach, które powstało w IX wieku2222
 В. Прибыловский, Неоязыческое крыло в русском национализме, www.religare.ru
. Jednocześnie w niektórych swoich wypowiedziach dopuszcza możliwość, że tabliczki mogły powstać z inicjatywy Mirolubowa.
Brak poparcia odnośnie autentyczności Księgi Welesa ze strony specjalistów Asow tłumaczy tym, że we współczesnej Rosji ideologia antynarodowa i antyrosyjska zastąpiła wcześniejszą komunistyczną. Początkowo uczeni uznali dzieło jakoby za wytwór białych emigrantów przeznaczony do walki z komunizmem i ateizmem. Obecnie zaś zwalczają je rzekomo w obawie przed tym, że idee w nim zawarte mogą zostać wykorzystane przez komunistów lub rosyjskich faszystów. Z kolei liczne sprzeczności i językowe dziwolągi Asow objaśnia tym, że Mirolubow nie kopiował tabliczek z myślą o ich publikowaniu oraz faktem, że autor tabliczek mógł wiele informacji po prostu zmyślić2222
 О.В. Творогов, К спорам о ”Велесовой книге”, www
.
Do nielicznych zwolenników autentyczności Księgi Welesa starających się podejść do tego problemu naukowo należał wspomniany wcześniej Lesnoj. Według niego podrobienie podobnego zabytku jest niemożliwe, ponieważ nie można znaleźć sensownej odpowiedzi na kilka zasadniczych pytań. Dotyczyły one: 1) wymyślenia techniki pisania na drewnianych tabliczkach, dzięki której litery zachowałyby się przez setki lat; 2) stworzenia alfabetu podobnego do cyrylicy, różniącego się jednak od niej brakiem kilku liter oraz obecnością wariantów; 3) wymyślenia odrębnego języka słowiańskiego; 4) napisania historii narodu wraz z jego stosunkami z innymi narodami, opisania powiązań międzyplemiennych oraz wydarzeń, o których wiemy bardzo mało lub wiemy niewiele; 5) przedstawienia mitologii dawnych Słowian, ich światopoglądu, obrzędowości, a przede wszystkim pokazania walki pogaństwa z chrześcijaństwem2222  Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004, str. 101
. Przytoczone dowody na autentyczność Księgi Welesa zostały bardzo łatwo obalone przez innych badaczy uważających, że mają do czynienia z falsyfikatem2222  W celu uporządkowania zawartej w Księdze Welesa informacji historycznej Lesnoj wprowadził podział na cztery etapy: 1) czasy legendarne; 2) czasy praojców Orija i Bogumira oraz Kija, Szczeka i Cholewa; 3) czasy Antów, Gotów i Hunów; 4) czasy Askolda, Dira i Eryka (Ruryka), Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004, str. 44
.
Do innych propagatorów Księgi Welesa należeli przede wszystkim tacy dziennikarze i literaci o „patriotycznej” orientacji jak Walerij Jemielianow, Walerij Skurłatow, Jurij Biegunow, Igor Kobzew, Dmitrij Żukow. Należeli do osób, dla których problem Księgi Welesa nie ma wymiaru czysto naukowego, lecz traktowany jest raczej jak walka patriotów z rusofobami2222
 В. Прибыловский, Русское неоязычество – квазирелигия национализма и ксенофобии, w: М. Смирнов (red.), Диа-Логос 1998-99 – альманах, Москва 1999, str. 144
.

Przeciwnicy
W środowisku neopogan w autentyczność Księgi Welesa nie wierzy tylko Mikołaj Spierański (Wielimir), lider wspólnoty „Koliada Wiatyczej”2222
 В. Прибыловский, Неоязыческое крыло в русском национализме, www.religare.ru
. Jego zdaniem jest ona prawdopodobnie dziełem samego Mirolubowa. Tego typu fałszerstwo jest zrozumiałe ze względu na to, że wielu współczesnych wołchwów tworzy własne dzieła. Wielimir uważa, że Mirolubow zdecydował się poświęcić temu zadaniu znaczną część swojego życia, ponieważ był poganinem. Głównym celem jaki sobie postawił było odrodzenie wiary pogańskiej w Rosji. Miałoby do tego dojść w wyniku sporów nad autentycznością wspomnianego dzieła, które niezależnie od pochodzenia przyciągnęłoby uwagę ludzi kultury do pogaństwa. Mirolubow kierował się nostalgiczną miłością do ojczyzny co jest widoczne w jego pracach.
Jednym z argumentów zaprzeczających autentyczności Księgi Welesa jest według Wielimira wzajemna relacja między bogami a ludźmi. We wszystkich zabytkach tamtego okresu są oni postawieni na równym poziomie co stanowiło wspólną cechę narodów europejskich. Wyjątek stanowi tylko Księga Welesa, w której wyczuwalny jest ogromny dystans między tymi dwoma światami. Podobna relacja jest charakterystyczna dla tworzenia się państwowości. Wielimir wyciągnął stąd wniosek, że w Księdze Welesa mowa jest o wielkim państwie Rusów, które się rozpadło. Nie ma jednak wystarczających danych naukowych świadczących o jego istnieniu. Zadziwiająco racjonalny jest podział świata na duchowy i ludzki, co jest charakterystyczne dla współczesnego postrzegania świata. Widoczne są także liczne analogie z chrześcijaństwem2222
 Н. Сперанский (Велимир), О Велесовой книге и ее продолжении
.

Przy badaniach nad autentycznością Księgi Welesa uczonych zastanawia fakt, że w historii jej znalezienia wiele jest momentów niejasnych, budzących wątpliwości, natomiast osoby mające dostęp do tekstu tabliczek przez wiele lat zachowywały milczenie. Podejrzane jest to, że w ciągu piętnastu lat przepisywania nie zostały nigdy sfotografowane, poddane badaniom przez specjalistów czy opublikowane w prasie, co pozwoliłoby udowodnić fakt ich istnienia. Nie znaleziono żadnych informacji na temat książęcego rodu Zadonskich czy Donskich w Rosji, jeśli natomiast chodzi o Kurakinych2222
 Na potomków tego rodu natrafiono podobno w San Francisco – miejscu pierwszego opublikowania Księgi Welesa, Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004, str. 10
to ich majątek nie znajdował się we wskazanych wcześniej miejscach2222  В.И. Буганов, Л.П. Жуковская, Б.А. Рыбаков, Мнимая „Древнейшая летопись”, www
. Taką samą zagadkową postacią jest Izenbek, który spędził życie samotnie nie kontaktuj
ąc się z nikim poza Mirolubowem. Nie potrafił także sprecyzować, gdzie dokładnie znalazł wspomniane tabliczki. Godne uwagi jest wyjaśnienie Mirolubowa odnośnie powodów, jakie skłoniły go do poświęcenia kopiowaniu tabliczek wielu lat życia. Przeczuwał mianowicie, że bezcenne teksty przepadną na zawsze, co zresztą się potwierdziło2222  Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004, str. 11-13
. To właśnie on jest posądzany przez część przeciwników Księgi Welesa o jej podrobienie.
Uczeni przypuszczają, że za bodziec do stworzenia Księgi Welesa mogły posłużyć jakieś tabliczki z kolekcji mistyfikatorów dziewiętnastowiecznych. Ich zdaniem fałszerstwa mógł się dopuścić znany wówczas kolekcjoner starych rękopisów A. Sułakadzew (zmarł w 1832 roku). Człowiek ten posiadał całe archiwum (wyprzedane po jego śmierci), gdzie obok autentycznych zabytków przechowywał stworzone przez siebie falsyfikaty2222  В.И. Буганов, Л.П. Жуковская, Б.А. Рыбаков, Мнимая „Древнейшая летопись”, www
. W pozostawionym katalogu znaleziono pozycję, która mogła być odpowiednikiem Księgi Welesa2222
 Патриарси. Вся вырезана на буковых досках числом 45 lub О Китовраси, басни и кощуны z przypisem: На буковых досках вырезано и связаны кольцами железными, числом 143 доски, 5 века на славянском, katalog ten został opublikowany w wydawnictwie A. Pypina pt. „Подделки рукописей и народных песен” w 1898 roku.
. Zawierała nawet nazwisko autora, którym miałby być niejaki Jagiła (Jagajło) Gan żyjący w Ładodze w IX wieku2222
 Jego imię zostało wydedukowane na podstawie trzech liter widniejących na tabliczkach: „iag”, z kolei według innej wersji autorem Księgi Welesa miałby być niejaki wołchw Horuga, który pojawia się w tekstach jako „Horugin syn”, Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004
. Za życia Sułakadzewa nie dokonano oceny językoznawczej tych materiałów. Sposób zapisu liter w jego rękopisach jest podobny do widocznego na jedynej fotografii tabliczek. Zbieżna jest również metoda pisania słów z opuszczeniem samogłosek. Stopniowo wszystkie zawarte w tym katalogu rękopisy zaczęto uważać w świecie nauki za falsyfikaty. Nie wiadomo czy znalazcy Księgi Welesa wiedzieli o zbiorach Sułakadzewa. Jeśli nie dysponowali informacją na ten temat to prawdopodobnie nie mogli być fałszerzami. Można również założyć, że wiedzieli coś na ten temat, ale tego nie wyjawili2222
 А. Куликов, Космическая мифология древних славян, Санкт-Петербург 2001, str. 142
.
Badacze zwracają uwagę na język, jakim została napisana Księga Welesa. Zawiera ona mianowicie liczne lingwistyczne niedorzeczności, powtórzenia i wzajemne sprzeczności. Jej teksty są pozbawione logiki, jaka powinna cechować materiał historyczny2222  Б. Сушинский, „Велесова книга” предкiв, Киiв-Одеса, 2004, str. 71
. Podane wiadomości nie są uściślone w czasie, nie mają odpowiedników źródłowych , często nie są znane nauce2222  Tamże, str. 73
. Nieznane są źródła, z których autor Księgi Welesa czerpał wiadomości, jak również pochodzenie tych tekstów, natomiast istnienia tabliczek nigdy nie udowodniono. Nie ma zgodności pomiędzy językiem tabliczek, a zasadami języka staroruskiego, na co po raz pierwszy zwróciła uwagę L. Żukowska podczas analizy wspomnianej fotografii. Ustalono, że w okresie, na który jest datowany ten rzekomy zabytek literatury istniały tylko otwarte sylaby, samogłoski nosowe „O” i „E" oraz dźwięki: jać, Ь, Ъ. Po określonych spółgłoskach mogły występować tylko odpowiednie samogłoski. Badacze doszli do wniosku, że niektóre fragmenty pokazują zmiany, które zaszły w późniejszym okresie w innych językach słowiańskich (polskim, serbskim). Należą do nich m.in. brak umiejętności odpowiedniego oznaczenia samogłosek nosowych, wymieszanie „E" z jać czy stwardnienie spółgłosek szumiących i „Ц”2222  В.И. Буганов, Л.П. Жуковская, Б.А. Рыбаков, Мнимая „Древнейшая летопись”,
www
.
Do przeciwników autentyczności Księgi Welesa można zaliczyć oprócz wspomnianej Żukowskiej także O. Tworogowa, D. Lichaczowa, B. Rybakowa czy A. Kuźmina. Należy zaznaczyć, że w swoich badaniach opierają się tylko o dane dostępne w latach sześćdziesiątych.

Bez względu na to czy Księga Welesa jest falsyfikatem, wywarła ona istotny wpływ na formowanie się neopogaństwa rosyjskiego jako jednej z gałęzi ideologii patriotycznej. Zaczęła stanowić źródło, z którego czerpano wiedzę na temat dawnych wierzeń, pod które z kolei podkładano określony fundament filozoficzny2222  В. Прибыловский, Русское неоязычество – квазирелигия национализма и ксенофобии, w: М. Смирнов (red.), Диа-Логос 1998-99 – альманах, Москва 1999, str. 145
.

Wsiejaswietnaja Gramota (ВсеЯСветная Грамота)

Niektórzy rosyjscy neopoganie uważają za święte pismo także twór pt. „Wsiejaswietnaja Gramota”. Powstała ona pod koniec lat siedemdziesiątych przy udziale Ananija Abramowa, który sam siebie woli nazywać Szubinem-Abramowem. Uważa się bowiem za potomka bojarów Szubinów, w rodzinie których z pokolenia na pokolenie przekazywano sobie ustnie treść Wsiejaswietnoj Gramoty2222  В. Прибыловский, Неоязыческое крыло в русском национализмe, www.religare.ru
. Mówi się także o tajnej sukcesywności wołchwów istniejącej przez wieki, którym była znana ta tajemnica. Przekazywano ją sobie drogą ustną z pokolenia na pokolenie. Jednym z takich żerców2222  Kapłan u dawnych Słowian
miał być rzekomo Puszkin, którego utwory mają dla nich szczególne znaczenie2222  И. Куликов, ВсеЯСветная Грамота, dl.biblion.realion.ru/text/34
. W 1987 roku w czasie założenia Rosyjskiej Akademii w Moskwie Abramow otrzymał tytuł „narodnogo akademika”. Według niego w początkowej wersji owa „Wsiejaswietnaja Gramota” była znana już 7,5 tys. lat temu, została wówczas „sczytana z kosmosu”2222  New Age в русской версии (о русском неоязычестве) www.dvpt.ru
. Początkowo rzekomo Abramowowi nie wolno było ujawnić tej tajemnicy.
W 1997 roku zostało zarejestrowane Objedinienie „Wsiejaswietnaja Gramota” będące sektą zwolenników tego dzieła, choć Abramow utrzymuje, że stworzył tę organizację w 1979. Uważa się z reguły, że nauka głoszona przez tę organizację ma charakter neopogański z elementami okultyzmu. Nie wszyscy jednak tak sądzą, gdyż Abramow przejawia przyjazny stosunek do wszelkich „nauczycieli duchowych”, w tym także do Chrystusa2222   В. Алексеев, Русское неоязычество
. Adepci są zdania, że tylko oni uzyskali dostęp do wiedzy, która nie jest znana przeciętnemu człowiekowi. Sedno tej teorii tkwi w tym, że zwykli ludzie czytają litery w języku rosyjskim jako tzw. „płaskie”, podczas gdy tak naprawdę są one rzekomo „przestrzenne” i należy je czytać „w głąb”. Sztukę ich odczytywania posiedli jednak tylko wtajemniczeni członkowie wspomnianej organizacji, choć dawniej ta umiejętność była rzekomo powszechnie znana2222  И. Куликов, ВсеЯСветная Грамота, dl.biblion.realion.ru/text/34
. W piśmie należy używać takich kombinacji znaków, które wywołują u ludzi pozytywne uczucia. Dla złych słów i pojęć zaleca się stosowanie złych liter2222   Złą literą jest np. „s”, a dobrą „ж” stąd zamiast np. słowa „жид” adepci piszą  „sид”, szukają też słów z sylabą „ra” twierdząc, że pochodzi ona od egipskiego boga Ra В. Прибыловский, Неоязыческое крыло в русском национализме
. Pierwotnie składała się ponoć ze stu czterdziestu siedmiu liter, obecnie zaś pozostały zaledwie trzydzieści trzy. Każda z nich oznaczała jakieś pojęcie o ukrytym sensie i pełniła określoną funkcję. Wiele z nich zostało zapomnianych, niektóre jednak zachowały się jakoby w Księdze Welesa. Inne zostały zrekonstruowane przez współczesnych wołchwów.
Wsiejaswietnaja Gramota ma za zadanie pomóc Słowianom w walce z tzw. „iwritami” (tj. Żydami) będącymi rzekomo zdrajcami rodzaju ludzkiego2222  В. Прибыловский, Неоязыческое крыло в русском национализме, www.religare.ru
. Obecnie jej nauka niepostrzeżenie przenika do szkół i instytucji naukowych. Abramow pisał nawet odezwy do Putina, zarówno przed jego prezydenturą, jak i w trakcie. Nie wszyscy neopoganie odnoszą się życzliwie do tego dzieła (np. Kazakow z Sojuza Sławianskich Obszczin). Do zwolenników można zaliczyć np. członków organizacji „K bogosłużeniju”2222  И. Куликов, ВсеЯСветная Грамота, dl.biblion.realion.ru/text/34
. \ar

Opracowanie - Racibora Wielkopolanka



 
stat4u
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego